Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Aktywny przeciw wykluczeniu



Walka z kreowaniem dowodów przeciwko stronie przez stronnicze instytucje i specjalistów i przyjmowanie ich przez sąd.

Jednym z poważnych problemów osób zmagających się ze stronniczością sądu jest poza brakiem właściwego rozpoznania stanowiska i dowodów strony, bezprawne i stronnicze kreowanie dowodów przeciwko stronie przez instytucje działające na zlecenie sądu i przyjmowanie ich przez sąd jako dowód przeciwko stronie. W jakich sytuacjach się tak dzieje? Otóż przy procesach rozwodowych i konfliktach sądowych o kontakty z dziećmi sądy często korzystają zarówno z opinii zewnętrznych jednostek opiniujących działających na zlecenie sądu (jak np.: RODK-i, OZSS-y, psychiatrzy sądowi, lekarze specjaliści itp. ) dokonujących relacji strony z dzieckiem, lub oceny zachowania osoby bądź zabezpieczeń dotyczących realizowanych kontaktów z dziećmi (np.: kuratorzy, ośrodki nawiązywania więzi, specjalistyczne gdzie ojciec ma wyznaczony kontakt z dzieckiem).

Oczywistym jest że jeżeli wymienione ośrodki i specjaliści są stronniczy to druga strona stara się wykorzystać to w procesie aby poprzeć swoje stanowisko lub ograniczyć nasze prawa.  Dodatkowo jeżeli sąd również jest stronniczy to często przychyla się do stanowiska płynącego z opinii specjalistycznych lub zeznań świadków specjalistów lub urzędników. Ponadto zaskarżenie stronniczości czy naruszenia prawa przez specjalistę czy urzędnika powoduje dodatkowe skierowanie przeciwko skarżącej stronie dyskryminacji ze strony sądu który chroni uchybienia innych specjalistów lub urzędników kierując się nieoficjalną zasadą lojalności co opisałem w artykule – Przyczyny stronniczego postępowania sądów.

Jeżeli jednak druga strona z premedytacją tą stronniczość wykorzystuje do ograniczenia naszych praw lub ingerencji w nasze życie, kontakty z dzieckiem itp. (np. poprzez stalking, zniewagi, pomówienia, agresje którym nie przeciwdziała wyznaczony do zabezpieczenia kontaktów specjalista) lub popierania swojego stanowiska w procesie rozwodowym w kwestii winy (np.:  przy oskarżeniu o impulsywność i niezrównoważenie z drugiej strony wykorzystuje ona wszystkie stronnicze opinie w których jest stwierdzona konfliktowość oskarżonego przez opiniujących przy czy należy jasno zaznaczyć że często wynika ona tylko i wyłącznie z niedopuszczenia oskarżonej strony do głosu poprzez stronnicze nadużycie stanowiska) to tak naprawdę nie pozostaje nic innego jak zaskarżyć dane stronnicze i często łamiące prawo działanie urzędnika czy wydaną opinię.

Zwróćmy więc uwagę na to że stronniczy urzędnicy i specjaliści aby wytłumaczyć własną stronniczość sami kreują dowód przeciwko stronie który nierzadko sąd przyjmuje do wiadomości jako ważniejszy i bardziej wiarygodny od stanowiska strony i złożonych przez nią dowodów bo dokonany przez celowo zastosuje cudzysłów „wiarygodnego, rzetelnego i bezstronnego specjalistę”.

Powstają więc takie przykładowe linie działań jak na przykład:

Nadużycie władzy lub niewykonywanie swoich obowiązków przez stronniczego specjalistę w sytuacji łamania praw strony przez osoby trzecie co samo w sobie świadczy o łamaniu prawa również przez specjalistę.

Na przykład  - w przypadku utrudniania kontaktu z dzieckiem sąd zasądza nadzór kuratorski nad kontaktami ale stronniczy kurator chroni obcą ingerencje w kontakt ojca z dzieckiem (np.: stalking, znieważanie, pomówienie, agresja rodziny matki dziecka) szantażując ojca przerwaniem kontaktu w przypadku gdy będzie się sprzeciwiał temu lub to dokumentował do czego ostatecznie dochodzi – co może bowiem zrobić ojciec to jedynie zgłosić łamanie prawa gdyż jest to jedyna adekwatna droga – są na to odpowiednie artykuły stalking, groźby artykuł 190 kodeksu karnego, pomówienia artykuł 212, znieważenia artykuł 216, naruszenie nietykalności fizycznej artykuł 217, uszkodzenie mienia (np.: samochodu) artykuł 288 itp. a co ze samym kuratorem? – brak jego reakcji na obcą ingerencje w kontakty z dzieckiem, naruszanie prawa karnego lub zakazywanie jego dokumentowania, przymuszenie do akceptacji obcej ingerencji w kontakty z dzieckiem i szantażowanie przerwaniem kontaktu jest łamaniem prawa z artykułu 231 kodeksu karnego czyli nadużyciem władzy lub niedopełnieniem obowiązku przez urzędnika działającego na szkodę interesu prywatnego, zaprzeczanie temu na wokandzie przy złożonych dowodach podważających zeznania kuratora jest łamaniem prawa z artykułu 233 kodeksu karnego. Jednakże twierdzenie kuratora lub jakiegokolwiek innego specjalisty zabezpieczającego takie spotkanie że zachowanie ojca było nieracjonalne w sytuacji w której bronił się on przed łamaniem prawa i przyjmowanie takiego punktu widzenia przez sąd który przyjmuje opinię specjalisty o np.: impulsywności czy konfliktowości ojca dziecka – w sytuacji w której jest łamane wobec niego prawo i to za równo ze strony drugiej strony procesu jak i stronniczych urzędników jest zwyczajną dyskryminacją prawną i narusza zarówno artykuł 32 Konstytucji RP i prawa płynące z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka które w tym przypadku są łamane zarówno przez urzędnika zabezpieczającego jak i sam sąd przyjmujący taką opinię bez uwzględnienia sprzeciwu strony.

Nadużycie władzy i stronniczość podczas badania specjalistycznego stron i kreowanie dowodu przeciwko ojcu chroniącemu własne prawa.

Sytuacja druga powstaje  przy oskarżeniu ojca dziecka przez drugą stronę w procesie rozwodowym o niezrównoważenie, impulsywność, kłótliwość i powieleniu tego przez specjalistów podczas badania w ośrodku RODK lub OZSS i wywiadu w ośrodku w którym strony przedstawiają swoje stanowisko dotyczące przyczyny rozpadu związku i kontaktów z dziećmi oraz utrudniania kontaktu,  gdzie po wyrażonym stanowisku ojca pracownicy na zasadzie licytacji oddania ostatniego słowa udzielają głosu matce która wszystkiemu zaprzecza twierdząc że ojciec jest osobą nieodpowiedzialną i niezrównoważoną (i popierając to mniej lub bardziej zmyślonymi „dowodami” które nie są dowodami gdyż są tylko samym zeznaniem mającym charakter pomówienia). Próbujący zaprzeczyć pomówieniu ojciec jest uciszany przez specjalistów którzy zabraniają mu prawa głosu bo już się wypowiedział a w opinii dokonują stronniczej oceny wypowiedzi matki dziecka i to że jej tezę  popiera wchodzenie w słowo ojca dziecka co ma stanowić rzekomy dowód o słuszności zarzutów matki dziecka. Zwróćmy uwagę na to - że po pierwsze ojciec chciał zaprzeczyć pomówieniu naruszającego artykuł 212 kodeksu karnego i miał prawo wyrazić sprzeciw i żądać jego uwzględnienia w opinii. Po drugie nieuwzględnienie stanowiska ojca w opinii tak naprawdę stanowi o dyskryminacji i narusza zarówno artykuł 32 Konstytucji RP i prawa płynące z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka które w tym przypadku są łamane przez jednostkę opiniującą.  Jednostka opiniująca podczas dokonywania oceny stron nadużywa swoje stanowisko zabraniając przedstawienia stanowiska ojcu co jest bezpośrednim naruszeniem artykułu 231 kodeksu karnego gdyż jest działaniem na szkodę interesu prywatnego jeżeli skutkiem zaś tego jest wystawienie fałszywej opinii zarzucającej impulsywność w sytuacji sprzeciwu na nadużycie władzy –  tak sformułowana fałszywa opinia łamie z kolei artykuł 233 kodeksu karnego gdyż ojciec nie musiałby protestować gdyby dopuszczono go do głosu co mu odmówiono poprzez nadużycie władzy.  Koło się zamyka.

Z kolei sąd przychylający się do tego stanowiska jednostki opiniującej bez rozpatrzenia zastrzeżenia do opinii, zaskarżeń specjalistów sam narusza zarówno artykuł 32 Konstytucji RP i prawa płynące z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

W jednym i w drugim przypadku mamy do czynienia z kreowaniem ojca dziecka na osobę konfliktową przez jednostki zabezpieczające i opiniujące w sytuacji w której łamane było tak naprawę  przez te jednostki łamane wobec ojca prawo.

Walka prawna z przekładaniem dowodu stronniczego specjalisty nad dowód strony w procesie poprzez podważanie opinii oraz zastrzeżenie nieuwzględnienia stanowiska i dowodów strony w procesie.

Jednakże powstaje zasadnicze zagadnienie czy z tego powodu sąd może odmówić rozpatrzenia tez i dowodów samej strony a zeznania i opinie stronniczych specjalistów przyjmować jako dowód?

Zwróćmy bowiem uwagę że wielu przypadkach w żaden sposób nie zostały rozpatrzone przyczyny rozpadu związku z tez i dowodów przekazanych do sądu przez ojca dziecka, dowody na blokowanie i utrudnianie kontaktu z dzieckiem, łamania prawa wobec ojca a dodatkowo własnym nadużyciem władzy stronnicza jednostka opiniująca lub zabezpieczająca kreuje dowód przeciwko ojcu.

Oczywiście samo wyznaczanie przez sąd szeregu dodatkowych badań i powielanie przez nie w opiniach tych samych zarzutów wobec sprzeciwu ojca przy nadużyciu władzy i nieuwzględnieniu stanowiska badanego ojca dziecka ma stanowić rzekome wytłumaczenie dla wymiaru sprawiedliwości i sądu o nieuwzględnieniu stanowiska ojca i jego dowodów już nie tylko przeciwko drugiej stronie ale również stronniczym urzędnikom – poprzez argumentacje polegającą na kreowaniu autorytetu tych osób, doszukiwaniu się niedorzeczności zarzutów ojca dziecka który wszędzie doszukuje się spisku co w sposób oczywisty popiera druga strona procesu (gdyż instytucje i sąd gra po jej myśli) – niemniej jednakże jakby rozpaczliwie z pozoru sytuacja nie wyglądała – nie jest tak że nie ma z tej matni stronniczości wyjścia.

Otóż po pierwsze - dokładnie tyle ile jest złożonych do sądu opinii specjalistycznych tyle zastrzeżeń do tych opinii możemy wystawić powołując się na artykuł 162 kodeksu prawa cywilnego – zastrzeżenie do protokołu jeżeli sąd nie wyznaczył nam po przedstawieniu opinii terminu na złożenie zastrzeżenia.

W opiniach zaprzeczamy zarówno stronniczym i niezgodnym z prawdą tezom jak i podnosimy kwestie celowo w opinii stronniczo pominięte. Często kwestie te dotyczą też uchybień innych instytucji, tej samej instytucji w poprzednim badaniu i samego sądu jak np.: brak zabezpieczenia kontaktu z dzieckiem mimo wnioskowania.

To samo robimy z zeznaniami świadków specjalistów wystosowując podważenie zeznań z dowodami i zarzucając krzywoprzysięstwo z artykułu 233 kodeksu karnego (od specjalistów tak samo możemy żądać złożenia przyrzeczenia).

Brak przesłuchania strony na wokandzie lub rozpatrzenia dowodów w procesie także traktujemy jako uchybienie sądowe (art. 162 kpc) łamanie zasad kontradyktoryjności i lojalności procesowej.

Ponadto podnosimy łamanie zasad równości wobec prawa (a przez to zakazu dyskryminacji strony w procesie) wynikającą z art. 32 Konstytucji RP  zasady sprawiedliwego procesu z artykułu 45 Konstytucji RP.

Nawet jeżeli dojdzie do rozpatrzenia (przynajmniej częściowego) tez i dowodów strony to co z przyjętymi zastrzeżonymi i zaskarżonymi opiniami i zeznaniami świadków specjalistów.

Otóż jeżeli w uzasadnieniu wyroku sąd nacisk położy na dowody z zastrzeżonych opinii i podważonych zeznań świadków specjalistów a nie dowody strony zaskarżamy to w apelacji podnosząc uchybienia sadu do nierozpatrzonych zastrzeżeń i opinii.

Jednakże sąd może zastosować formuły uchylania się od obowiązku skonfrontowania się bezpośredniego specjalistów ze zastrzeżeniem do ich opinii.

Sąd może bowiem twierdzić z jednej strony że posiada nadaną konstytucyjnie swobodę wyboru formy  uzyskania odpowiedzi na zastrzeżenie od instytucji i specjalistów również w formie ustnej bez konfrontowania ich ze stroną co powoduje że taka odpowiedź przedstawiona często w sposób pogmatwany i niepełny w uzasadnieniu nie wyczerpuje wbrew polemice sądu wszystkich elementów poruszanych w zastrzeżeniu z drugiej zaś sąd twierdzi że podważanie autorytetu specjalisty sądowego powoduje szkodę wymiaru sprawiedliwości  (który nie jest osobą fizyczną) w przypadku gdy zastrzegający stwierdził wprost że to on poniósł szkodę z uwagi na nadużycie władzy i wydanie fałszywej opinii przez jednostkę opiniującą co stanowi łamanie prawa z artykułów 231 kk i 233 kk. Co więcej są  przy tym często cytowane wyroki Sądu Najwyższego – w pierwszej chwili ręce opadają –gdyż wynika z tego że mimo że formalnie i prawnie zastrzegliśmy i zaskarżyliśmy z poparciem dowodów wszystko prawidłowo  sąd i tak się uchyli od rozpatrzenia tego co jest niewygodne dla sądów i instytucji.  Co więcej jest to sformułowane w taki sposób że sąd apelacyjny i sąd najwyższy mogą to sobie zwyczajnie powielić (skoro w wyroku I instancji cytowana jest decyzja Sądu Najwyższego).

Zaskarżenie stronniczego postępowania sądowego opartego na przyjmowaniu dowodów stronniczych opinii i nieuwzględnianiu stanowiska strony przez sąd i jednostki opiniujące poprzez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Pozostaje jedyna droga prawna skutecznie obalająca argumentacje, stronniczość i kumoterstwo sądu wobec naruszających prawa strony instytucji – skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – jedynie bowiem ta instytucja ma możliwość negowania decyzji Sądu Najwyższego ( i nie tylko jego), wykazania uchybień sądów i nakładania na Państwo obowiązków naprawiania uchybień lub ponownego wszczęcia postępowania.

Otóż jednych z głównych zalet skargi do Trybunału jest to że może ona obejmować w skardze zarówno zaskarżenie sądu jak i instytucji działających na zlecenie sądu i ich powiązanie w skardze jako wzajemnego kumoterstwa. Co więcej może służyć nawet do zaskarżenia dwóch linii postępowania (cywilnego i karnego) jeżeli dotyczą tej samej kwestii  np.: ingerencji w kontakty z dzieckiem w sposób łamiący prawo karne jest to bowiem zarówno łamanie prawa jak i często ustaleń sądowych dotyczących kontaktu czyli należy do kompetencji obu sądów przy czym jest to jedyny skuteczny sposób zaskarżenia przerzucania odpowiedzialności za rozpatrzenie tego tematu jeżeli obie linie postępowania twierdzą że nie należy to do ich kompetencji (sąd cywilny że nie rozpatruje spraw karnych a prokuratura że nie rozpatruje konfliktów rodzinnych co jest niedorzeczną argumentacją przy parze która się rozstała). Tak postąpił autor.

Zalety zaskarżenia postępowania w toku.

Po drugie skarga może być złożona w toku postępowania i przyjęta przez Trybunał co jest jak najbardziej możliwe zwłaszcza w tych sytuacjach w których właśnie licytowanie i dyskryminowanie strony przez sąd polegało na wyznaczaniu coraz to nowych badań nie uwzględniając złożonych zastrzeżeń do poprzednich gdyż w naturalny sposób sąd wydłużał w ten sposób proces w nieskończoność . Autor z tego skorzystał zaskarżając przewlekłość postępowania.

Po trzecie przyjęcie skargi na etapie postępowania w toku powoduje powstanie możliwości monitowania bieżących decyzji sądu do Trybunału jeżeli łamią prawa konwencji to samo dotyczy monitowania decyzji instytucji wyznaczonych przez sąd i możliwość zaskarżania ich decyzji łamiących prawa konwencji o czym jak najbardziej można poinformować sąd prowadzący proces ponieważ skarżący domaga się respektowania przepisów konwencji przez sąd i instytucje. Daje się więc do zrozumienia że działanie łamiące konwencje zostanie zaskarżone więc daje prawną podstawę do jak najostrzejszej konfrontacji na argumenty czysto prawne ze sądem dowolnej instancji  i z dowolną instytucją wyznaczoną przez sąd w którym nawet cytowanie decyzji Sądu Najwyższego można obalić argumentacją łamania prawa konwencji (co stosuje autor na etapie postępowania w toku). Inaczej rzecz ujmując sąd może cytowaniem Sądu Najwyższego twierdzić że nie łamie prawa krajowego (np. obowiązku rozpatrzenia zaskarżenia urzędnika z artykułu 231 kk)  z uwagi na dowolność rozpatrzenia zastrzeżeń jednakże nie może narzucić stronie w wyroku że czyniąc to nie łamie prawa konwencji (które przy odpowiednim argumentowaniu i udowodnieniu można uznać za łamane) gdyż żaden sąd w Polsce nie ma do tego uprawnień.

Wykorzystanie prawa konwencji w procesie o podważenia argumentacji sądu.

Co prowadzi nas do najważniejszego argumentu  prawnego do wykorzystania przeciwko stronniczości podważającego rzekomą bezkarność stronniczych urzędników – otóż przepisy konwencji i zasady formułowania skarg  wskazują że przy odpowiedniej kolejności skrupulatnego postępowania można nie tylko zaskarżyć sąd za jego uchybienia własne, instytucje wyznaczone przez sąd za ich uchybienia własne ale również co bardzo ważne zaskarżyć skutecznie sąd za nierozpatrzenie uchybień jednostek łamiących prawa konwencji  co obala wszelką argumentacje nawet Sądu Najwyższego chroniącą stronniczych urzędników przed obowiązkiem bezpośredniej odpowiedzialności na zastrzeżenia do ich postępowania względem strony i odpowiedzialności za składanie fałszywych opinii i zeznań. Podkreślić również należy że jakiekolwiek podkreślanie autorytetu danych specjalistów przez sąd nie jest żadnym argumentem prawnym chroniącym te osoby przed odpowiedzialnością za łamanie praw konwencji.

Daje to również pewne podstawy do twierdzenia że sąd nie może w nieskończoność iść w zaparte przeciwko obywatelowi gdyż powielając dyskryminacje czy samodzielnie czy też przy pomocy kolejnych zewnętrznych instytucji opiniujących złamie więcej artykułów co można w sposób prawny wykorzystać  obywatel zaskarżając sąd również w postępowaniu krajowym do Krajowej Rady Sądownictwa o łamanie praw strony. Oczywistym jest też że w przypadku wygranej w Trybunale która może przy przewlekłości procesowania nastąpić wcześniej niż zakończenie procedury krajowej ( w tym odwoławczej)  Trybunał może nałożyć wysoką karę na kraj z uzasadnieniem którą można wykorzystać w  skarze do Krajowej Rady Sądownictwa. Z punktu widzenia zarówno nacisku medialnego jak i politycznego – może się okazać że sąd prowadzący sprawę stający się tzw. czarną owcą  w systemie poniesie faktyczne konsekwencje swojego postępowania do czego uprawnienia ma jedynie Krajowa Rada Sądownictwa.

Walka z kreowaniem dowodów przeciwko stronie przez stronnicze instytucje i specjalistów i przyjmowanie ich przez sąd.

Podziel się na mediach społecznościowych