Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Aktywny przeciw wykluczeniu



Prawa sądu do przerzucania odpowiedzialności za rozpatrzenie kwestii na jednostki opiniujące i ich nadużywanie.

 

Oczywiście sądy mają do dyspozycji artykuły kodeksowe które jednocześnie pozwalają im na dowolne wyznaczanie jednostek opiniujących do oceny istotnych aspektów sprawy – jak i – „o zgrozo” – artykuły do uchylania się od rozpatrzenia zastrzeżeń do tych opinii kierowanych przez badaną stronę.

Artykuł 278 kpc  § 1 stanowi -  W wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii  – czyli z jednej strony sąd sam dokonuje sobie wyborów jakich biegłych chce wzywać lub zasięgać opinii – zwróćmy uwagę na bardzo szerokie pojęcie – wypadków wymagających wiadomości specjalnych – czyli np.: zasądzenia badań psychiatrycznych jednej ze stron na podstawie pomówienia drugiej ze stron bez rozpatrzenia czy te pomówienie w ogóle jest zasadne – bowiem jeżeli oskarżona strona przedstawiła dowody na inną przyczynę powstania konfliktu to powinny być one rozpatrzone przez sąd czego sąd często unika stosując wręcz groteskową formułkę że sąd był pozbawiony wiadomości specjalnych i kompetencji do oceny danej sytuacji – cóż w przypadku zgłaszanych przez oskarżonego dowodach dotyczących na przykład pomówień, znieważeń czy poniżania jego osoby nie stanowią one elementów wykraczających poza zakres kompetencji do oceny przez skład sędziowski gdyż są to podstawowe elementy łamania prawa a doszukiwanie się usprawiedliwienia dla oprawców co do ich stosowania wobec ofiary takich przestępstw poprzez badanie specjalistyczne ofiary stanowi wprost o dyskryminacji i łamią artykuł 32 Konstytucji RP.

Jeżeli więc podobną dyskryminacje czy sugerowanie problemów w przypadku sprzeciwu wobec braku rozpoznania pomówień i znieważania stosuje specjalista wykonujący badanie nie dopuszczając strony do głosu lub nie uwzględniając jej stanowiska kończy się to zastrzeżeniem.

Zwróćmy uwagę na to że w tym przypadku zarządzenie badań odbyło się kosztem rozpatrzenia dowodów oskarżonej strony sąd bowiem się od rozpatrzenia tych dowodów zarządzeniem badań uchylił – jeżelizaś opinia byłaby z powodu stronniczości negatywna dla oskarżonego sąd uznałby oskarżanego za niepoczytalnego i zwolnił się z obowiązku rozpatrzenia jego dowodów na przyczyny powstania konfliktu między stronami na wokandzie.

Najciekawszy z tego artykułu jest paragraf 3 który stanowi że to sąd oznaczy czy opinia ma być przedstawiona ustnie, czy na piśmie.  Jaki ten paragraf powoduje skutek  - otóż sąd mając w ręku zastrzeżenie opinii pierwotnej dokonane przez dyskryminowaną stronę może zdecydować że opinię uzupełniającą odbierze od specjalisty którego opinia pierwotna została zaskarżona w formie ustnej. Sąd więc stwierdza na podstawie tych przepisów że wolą ustawodawcy było  pozostawienie dla sądu wyboru formy opinii uzupełniającej – co praktycznie pozostawia sądowi nieograniczoną wręcz możliwość dowolnej interpretacji słuszności lub niesłuszności albo wręcz pomijania zastrzeżeń i pytań zawartych w zastrzeżeniu do opinii pierwotnej skoro przepis ten zwyczajnie zwalnia zarówno specjalistę jak i sąd z obowiązku bezpośredniej odpowiedzi na każde konkretne pytanie z treści zastrzeżenia do opinii pierwotnej gdyż w dowolny sposób sad może w uzasadnieniu wyroku twierdzić że wszystkie zastrzeżenia skarżącego zostały wyjaśnione lub że zastrzeżenia do opinii pierwotnej były bezzasadne a opinia kompetentna i pozbawiona niejasności. Sąd nie odnosi się więc do merytorycznej treści zastrzeżeń więc w praktyce odpowiedź sądu jest niczym innym jak zwyczajną polemiką sądu nie mającą żadnego poparcia w treści uzasadnienia wyroku.

Innymi artykułami kodeksowymi umożliwiającymi takie działanie sądu są artykuły 286 kodeksu prawa cywilnego który stanowi że sąd może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, może też w razie potrzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. Sąd dokłada więc do tego argumentacje że nie jest już obowiązujący pogląd  jakoby nie wzywanie zaskarżonego przez stronę biegłego na rozprawę łamało zasadę bezpośredniości czyli zwalnia go z obowiązku konfrontacji z zaskarżającą biegłego stroną.

Idąc dalej sądy często cytują artykuł 6 kodeksu prawa cywilnego sąd powinien przeciwdziałać przewlekaniu postępowania i dążyć do tego, aby rozstrzygnięcie nastąpiło na pierwszym posiedzeniu, jeżeli jest to możliwe bez szkody dla wyjaśnienia sprawy  - sąd dokleja do tego argumentacje że zastrzeżenie strony wpływa szkodliwie na przewlekłość postępowania. To że łamie to artykuł 45 konstytucji RP dotyczący zasady sprawiedliwego procesu przy stronniczym specjaliście oczywiście zostaje pominięte a składający zastrzeżenie do opinii jest dodatkowo oskarżony przez sąd. Sam bowiem artykuł 6 stanowi że przeciwdziałanie przewlekłości postępowania nie powinno się odbywać ze szkodą dla wyjaśnienia sprawy. Powstaje więc uzasadniony zarzut czy sąd ma prawo stosować ten artykuł ażeby stwarzać pozór procesu i go zwyczajnie „odfajkować”

Innym artykułem dotyczącym samodzielnego kreowania dowodów przez sąd jest artykuł  232 kpc który stanowi że sąd może dopuścić dowód nie wskazany przez stronę. Pytanie jednakże jest następujące czy opinia może być dowodem czy jedynie samą oceną danych relacji. Gdyż z samej zasady opinia powinna opiniować stan faktyczny konfliktu i sprawy a nie sama w sobie kreować dowód dla sprawy gdyż sprawa dotyczy relacji i konfliktu stron procesu a nie relacji opiniodawcy ze stroną. W przypadku powstania bowiem zastrzeżeń w tym zastrzeżeń skarżącego do opiniodawcy  (lub opiniodawcy do skarżącego) jest to temat na oddzielny proces natomiast ocenie w danym procesie powinna być relacja i konflikt stron procesu i rozpatrzenie dowodów na konflikt między stronami procesu a nie między opiniodawcą a jedną ze stron. Przekładając to więc na język prosty  ponieważ strony mogą składać dowody również na kwestie powstałe w trakcie procesu  co wynika z artykułu 217 kpc – więc teoretycznie mogą składać dowody na konflikt powstały podczas badania – to sąd powinien brać pod uwagę opinię opiniodawcy dotyczącej relacji między samymi stronami a nie między stroną a opiniodawcą. Opiniodawca bowiem może z racji swojego stanowiska nie dopuszczać strony do głosu co jest zarówno dyskryminacją jak i często nadużyciem władzy.  Obowiązkiem więc sądu powinno być rozpatrzenie relacji między stronami a nie między opiniodawcą a jedną ze stron bowiem to opiniodawca tworzy dowód w sprawie której nie jest stroną,

Szerzej o tego rodzaju nadużyciach w artykule Walka prawna z kreowaniem dowodów przeciwko stronie przez stronnicze instytucje i opinie oraz przyjmowaniem ich przez sąd

Oczywiście sądy mają do dyspozycji artykuły kodeksowe które jednocześnie pozwalają im na dowolne wyznaczanie jednostek opiniujących do oceny istotnych aspektów sprawy – jak i – „o zgrozo” – artykuły do uchylania się od rozpatrzenia zastrzeżeń do tych opinii kierowanych przez badaną stronę.

 Artykuł 278 kpc § 1 stanowi -  W wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii  – czyli z jednej strony sąd sam dokonuje sobie wyborów jakich biegłych chce wzywać lub zasięgać opinii – zwróćmy uwagę na bardzo szerokie pojęcie – wypadków wymagających wiadomości specjalnych – czyli np.: zasądzenia badań psychiatrycznych jednej ze stron na podstawie pomówienia drugiej ze stron bez rozpatrzenia czy te pomówienie w ogóle jest zasadne – bowiem jeżeli oskarżona strona przedstawiła dowody na inną przyczynę powstania konfliktu to powinny być one rozpatrzone przez sąd czego sąd często unika stosując wręcz groteskową formułkę że sąd był pozbawiony wiadomości specjalnych i kompetencji do oceny danej sytuacji – cóż w przypadku zgłaszanych przez oskarżonego dowodach dotyczących na przykład pomówień, znieważeń czy poniżania jego osoby nie stanowią one elementów wykraczających poza zakres kompetencji do oceny przez skład sędziowski gdyż są to podstawowe elementy łamania prawa a doszukiwanie się usprawiedliwienia dla oprawców co do ich stosowania wobec ofiary takich przestępstw poprzez badanie specjalistyczne ofiary stanowi wprost o dyskryminacji i łamią artykuł 32 Konstytucji RP.

Jeżeli więc podobną dyskryminacje czy sugerowanie problemów w przypadku sprzeciwu wobec braku rozpoznania pomówień i znieważania stosuje specjalista wykonujący badanie nie dopuszczając strony do głosu lub nie uwzględniając jej stanowiska kończy się to zastrzeżeniem.

Zwróćmy uwagę na to że w tym przypadku zarządzenie badań odbyło się kosztem rozpatrzenia dowodów oskarżonej strony sąd bowiem się od rozpatrzenia tych dowodów zarządzeniem badań uchylił – jeżeli zaś opinia byłaby z powodu stronniczości negatywna dla oskarżonego sąd uznałby oskarżanego za niepoczytalnego i zwolnił się z obowiązku rozpatrzenia jego dowodów na przyczyny powstania konfliktu między stronami na wokandzie.

Najciekawszy z tego artykułu jest paragraf 3 który stanowi że to sąd oznaczy czy opinia ma być przedstawiona ustnie, czy na piśmie.  Jaki ten paragraf powoduje skutek  - otóż sąd mając w ręku zastrzeżenie opinii pierwotnej dokonane przez dyskryminowaną stronę może zdecydować że opinię uzupełniającą odbierze od specjalisty którego opinia pierwotna została zaskarżona w formie ustnej. Sąd więc stwierdza na podstawie tych przepisów że wolą ustawodawcy było  pozostawienie dla sądu wyboru formy opinii uzupełniającej – co praktycznie pozostawia sądowi nieograniczoną wręcz możliwość dowolnej interpretacji słuszności lub niesłuszności albo wręcz pomijania zastrzeżeń i pytań zawartych w zastrzeżeniu do opinii pierwotnej skoro przepis ten zwyczajnie zwalnia zarówno specjalistę jak i sąd z obowiązku bezpośredniej odpowiedzi na każde konkretne pytanie z treści zastrzeżenia do opinii pierwotnej gdyż w dowolny sposób sad może w uzasadnieniu wyroku twierdzić że wszystkie zastrzeżenia skarżącego zostały wyjaśnione lub że zastrzeżenia do opinii pierwotnej były bezzasadne a opinia kompetentna i pozbawiona niejasności. Sąd nie odnosi się więc do merytorycznej treści zastrzeżeń więc w praktyce odpowiedź sądu jest niczym innym jak zwyczajną polemiką sądu nie mającą żadnego poparcia w treści uzasadnienia wyroku.

Innymi artykułami kodeksowymi umożliwiającymi takie działanie sądu są artykuły 286 kodeksu prawa cywilnego który stanowi że sąd może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, może też w razie potrzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. Sąd dokłada więc do tego argumentacje że nie jest już obowiązujący pogląd  jakoby nie wzywanie zaskarżonego przez stronę biegłego na rozprawę łamało zasadę bezpośredniości czyli zwalnia go z obowiązku konfrontacji z zaskarżającą biegłego stroną.

Idąc dalej sądy często cytują artykuł 6 kodeksu prawa cywilnego sąd powinien przeciwdziałać przewlekaniu postępowania i dążyć do tego, aby rozstrzygnięcie nastąpiło na pierwszym posiedzeniu, jeżeli jest to możliwe bez szkody dla wyjaśnienia sprawy  - sąd dokleja do tego argumentacje że zastrzeżenie strony wpływa szkodliwie na przewlekłość postępowania. To że łamie to artykuł 45 konstytucji RP dotyczący zasady sprawiedliwego procesu przy stronniczym specjaliście oczywiście zostaje pominięte a składający zastrzeżenie do opinii jest dodatkowo oskarżony przez sąd. Sam bowiem artykuł 6 stanowi że przeciwdziałanie przewlekłości postępowania nie powinno się odbywać ze szkodą dla wyjaśnienia sprawy. Powstaje więc uzasadniony zarzut czy sąd ma prawo stosować ten artykuł ażeby stwarzać pozór procesu i go zwyczajnie „odfajkować”

Innym artykułem dotyczącym samodzielnego kreowania dowodów przez sąd jest artykuł  232 kpc który stanowi że sąd może dopuścić dowód nie wskazany przez stronę. Pytanie jednakże jest następujące czy opinia może być dowodem czy jedynie samą oceną danych relacji. Gdyż z samej zasady opinia powinna opiniować stan faktyczny konfliktu i sprawy a nie sama w sobie kreować dowód dla sprawy gdyż sprawa dotyczy relacji i konfliktu stron procesu a nie relacji opiniodawcy ze stroną. W przypadku powstania bowiem zastrzeżeń w tym zastrzeżeń skarżącego do opiniodawcy  (lub opiniodawcy do skarżącego) jest to temat na oddzielny proces natomiast ocenie w danym procesie powinna być relacja i konflikt stron procesu i rozpatrzenie dowodów na konflikt między stronami procesu a nie między opiniodawcą a jedną ze stron. Przekładając to więc na język prosty  ponieważ strony mogą składać dowody również na kwestie powstałe w trakcie procesu  co wynika z artykułu 217 kpc – więc teoretycznie mogą składać dowody na konflikt powstały podczas badania – to sąd powinien brać pod uwagę opinię opiniodawcy dotyczącej relacji między samymi stronami a nie między stroną a opiniodawcą. Opiniodawca bowiem może z racji swojego stanowiska nie dopuszczać strony do głosu co jest zarówno dyskryminacją jak i często nadużyciem władzy.  Obowiązkiem więc sądu powinno być rozpatrzenie relacji między stronami a nie między opiniodawcą a jedną ze stron bowiem to opiniodawca tworzy dowód w sprawie której nie jest stroną.

Szerzej o tego rodzaju nadużyciach w artykule Walka prawna z kreowaniem dowodów przeciwko stronie przez stronnicze instytucje i opinie oraz przyjmowaniem ich przez sąd.

Prawa sądu do przerzucania odpowiedzialności za rozpatrzenie kwestii na jednostki opiniujące i ich nadużywanie.

Podziel się na mediach społecznościowych